Gdy nad głowami publiczności ryczą odrzutowce i trwają spektakularne akrobacje, uwaga tysięcy ludzi słusznie wędruje w niebo. Jednak sukces tak wielkiego wydarzenia plenerowego rozstrzyga się na ziemi. To tam, na otwartej przestrzeni 19ha lotniska, trzeba sprawnie i bezpiecznie skoordynować ruch tłumu liczącego nawet 15 000 uczestników.
Planowanie i organizacja imprez masowych o profilu lotniczym to najwyższy stopień trudności w branży security. W Świdniku nasz blisko 200-osobowy zespół przejął pełną odpowiedzialność za cały ekosystem bezpieczeństwa. Nie mówimy tu tylko o weryfikacji biletów przy bramie. Kompleksowa ochrona imprez masowych oznacza jednoczesne prowadzenie ochrony fizycznej, zabezpieczenia medycznego, ppoż, rozstawienie wygrodzeń technicznych oraz kierowanie ruchem na drogach dojazdowych.
Zasada jest prosta: najlepsze zabezpieczenie to takie, którego uczestnik praktycznie nie zauważa. Ma nie zakłócać widowiska, ale reagować natychmiast, gdy pojawia się najmniejsze zagrożenie.
Skalowalność operacyjna agencji ochrony, czyli wiele realizacji jednocześnie
Prawdziwym sprawdzianem dla dojrzałej firmy nie jest jednak obsługa jednego, nawet tak dużego eventu. Wyzwanie pojawia się wtedy, gdy w tym samym czasie trzeba uruchomić identyczne, rygorystyczne procedury bezpieczeństwa w kilkunastu innych miejscach w kraju.
Równolegle z pokazami lotniczymi, nasza agencja ochrony operowała w Łodzi, Wałbrzychu, Szczawnie-Zdroju, Ślesinie, Kluszkowcach, Jelczu-Laskowicach i Gdańsku. Od imprez masowych, przez zawody sportowe, aż po dedykowane zabezpieczenie imprez plenerowych i dni miast.
Jak zarządzać tak rwaną, ogólnopolską strukturą bez utraty jakości?
- Model jednego partnera (One Partner, One Responsibility). Dla organizatora największym ryzykiem jest rozproszenie odpowiedzialności – sytuacja, w której barierki stawia jedna firma, medyków zapewnia druga, a ochronę trzecia. W razie kryzysu zaczyna się szukanie winnych. Nasza strategia to zamknięcie całego procesu w jednych rękach: od audytu i dokumentacji, przez logistykę sprzętową, po zarządzanie ludźmi w terenie. Jedna odpowiedzialność to gwarancja porządku.
- Samodzielność dowodzenia. Kiedy jeden kontrakt nad morzem dobiega końca, kolejny na Dolnym Śląsku właśnie startuje. Bez siatki doświadczonych, bezwzględnie lojalnych procedurom koordynatorów, taki system nie miałby prawa działać. Praca na żywym organizmie wymaga ludzi, którzy potrafią podejmować setki szybkich, trafnych decyzji na godzinę.
Wielkie realizacje buduje się na faktach, doświadczeniu i precyzyjnym planowaniu, a nie na obietnicach. Ostatecznym wskaźnikiem sukcesu jest cisza po wydarzeniu – moment, w którym bramy zostają zamknięte, a tysiące ludzi bezpiecznie wraca do swoich domów. To znak, że system zadziałał idealnie.



